Salsa tańcem dla każdego!


Salsa jest tańcem, którego nauczyć się może każdy, jest on już dostępny w większości polskich miast podczas regularnych kursów. Salsa od lat cieszy się niesłabnącą popularnością. Jest to taniec dynamiczny, należący do grupy latynoamerykańskich, tańczony między innymi na Kubie i Karaibach. Taniec w podstawowej, tradycyjnej wersji tańczy się w parach, ale w Polsce na kursach można go tańczyć również samemu, a konkretnie samej, bo jest to taniec, którego kurs organizowany jest pod nazwą „Salsa solo panie”. Są to kursy, na które mogą się zapisać tylko kobiety, nie tańczy się w parach, tańczą panie pojedynczo. Jakie są zalety takiego kursu?

Po pierwsze, kobieta jest niezależna, nie musi prosić partnera o to, aby zapisał się z nią, jeśli jest samotna nie musi na siłę nikogo namawiać, ani narażać się na spotkanie z osobami, których nie jest pewna.

Kiedy zapisujemy się na kurs tańca bez partnera, a zajęcia będą odbywały się w parach, nie mamy pewności, kto nam się trafi… ani czy ktokolwiek nam się trafi, przecież każdy może czasem nie przyjść czy zrezygnować, wtedy zajęcia stracone. Na szczęście salsę można tańczyć samej, i jest to ten sam wspaniały, porywający taniec. Nazwa tańca, czyli „salsa”, oznacza po hiszpańsku sos. Sos, jak wiadomo, to mikstura różnych substancji, mająca doprawić całość potrawy. Nazwa tańca mogła zatem wziąć się stąd, że łączy elementy różnych stylów, innych tańców pochodzących z różnych regionów. Jest więc ich swoistą miksturą. Inna teoria mówi, że taniec ten jest pikantny niczym właśnie sos. Faktem jest bowiem, że wiele w nim elementów zmysłowości i pikanterii.
Moda na salsę cieszy, bo jest to taniec, który pozwala się rozruszać, daje też bardzo dużo przyjemności. Tańcząc bez partnera kobieta ma szansę skupić się na sobie, na swoich emocjach, skomunikować się ze swoim ciałem i nauczyć nim posługiwać, wyrażać siebie. Nie bez powodu na świecie prowadzona jest też terapia tańcem, pomagająca na przykład w przypadkach depresji.

Tagi:
Keywords:
Description::

Znajdź taniec dla siebie!


Szukasz odpowiedniej formy ruchu, którą mogłabyś odmienić swoje życie na wiosnę? A dlaczego nie spróbować tańca? Nie chodzi tu o tradycyjny, klasyczny taniec w parach, jaki pamiętamy ze szkoły. Szkoły tańca, a właściwie ich właściciele już dawno zauważyli, że to kobiety głównie chcą tańczyć, panowie rwą się do tego uroczego zajęcia o wiele rzadziej, a jeśli już to z reguły trafiają do szkół wraz ze swoimi paniami. Samotny pan na kursie to prawdziwy rarytas. Ponieważ pań zapisujących się bez pary na kurs jest pod dostatkiem, każdy samotny pan jest oblegany i cieszy się wielkim powodzeniem. Dlatego dobrym sposobem na znalezienie dziewczyny jest dla samotnych panów zapisanie się na kurs tańca właśnie.

Poznanie wielu ciekawych kobiet jest tam wręcz pewne i gwarantowane. Co innego panie. One nie mają aż tak wielkich możliwości poznania kogoś. Ale i też nie po to większość kobiet zapisuje się na takie zajęcia. Większość z pań chce się po prostu poruszać, oderwać od codzienności i jej problemów. Stąd w szkołach tańca powstaje wiele kursów, które nadają się dla pań, które nie mają partnerów. Oferta jest naprawdę bardzo bogata, każda pani, zarówno tańcząca na poziomie zaawansowanym, jak i początkująca, znajdzie coś dla siebie. Może to być na przykład flamenco. Co prawda moda na ten andaluzyjski taniec nieco w ostatnich latach przycichła, nadal jednak ma on pełnych pasji miłośników, żeby nie powiedzieć: wyznawców. Podobnie tango, jest to taniec pełen pasji, ale wymaga już niestety partnera. Flamenco tańczy się solo, dlatego jest idealny dla kobiet szukających relaksu po pracy na kursie tańca. Poza flamenco dostępna jest salsa, taniec brzucha, taniec rodem z Bollywood, taniec zmysłowy, taniec etniczny, orientalny, taniec ulicy… Trudno będzie wybrać, trudno będzie nie znaleźć czegoś dla siebie. Poza tym prowadzący zajęcia zadbają o to, abyśmy dobrze się czuły i były zmotywowane do tańca i pracy nad sobą. Na zajęcia będziemy chodzić z przyjemnością.

Tagi:
Keywords:
Description::

Pierwszy taniec na weselu – jak przetrwać taki stres?


Dziś będziemy się zastanawiać, jak przetrwać największy stres każdego wesela, czyli pierwszy taniec. Po pierwsze, co możecie zrobić dla siebie – nie wybierajcie zbyt szybkiego utworu! Nawet jeśli oboje macie na koncie mistrzostwo regionu w tańcu towarzyskim, zawsze jest szansa, że zaplączecie się w suknię, welon i że coś pójdzie nie tak.

Po co kusić los. Lepiej wybrać jakąś spokojną muzykę, przecież nie jest waszym celem zrobić z siebie pośmiewisko. Wybierzcie muzykę, która pozytywnie wam się kojarzy. Kolejna rada – nie stresujcie się, ale postawcie na solidne przygotowanie. Jak to mówią trening czyni mistrza, i ta stara maksyma sprawdza się również w dziedzinie tańca, w tym pierwszego tańca weselnego.

A więc ćwiczcie tak długo, jak to tylko możliwe! Aż wam się znudzi, taniec będzie się śnił po nocach, a na sam dźwięk waszej dotychczas ukochanej piosenki będą was oboje ogarniały zgodnie mdłości. No i kolejna ważna sprawa – postawcie na profesjonalistów! Czymże jest te kilkaset złotych wydanych na choreografa w obliczu wszystkich wydatków, jakie i tak poniesiecie w związku z weselem? A jeszcze mniejszy wyda wam się ten koszt, jeśli porównacie go do żenady, jaką wywoła w was samych, a niestety również i w waszych gościach, porażka w tańcu. I nie mówię tu o spektakularnych wypadkach, które przechodzą do historii obiektów weselnych (złamana noga, panna młoda wylatująca przez okno, coś tego kalibru). Chodzi raczej o uniknięcie lekko żenującego poczucia i tego pełnego zrozumienia pomruku, jaki uniesie się po sali, a znaczyć on będzie: no tak, oni też nie umieją tańczyć. Tak, właśnie tego chcemy uniknąć. I dlatego warto, naprawdę warto, zainwestować w profesjonalne przygotowanie choreograficzne do pierwszego tańca. I ostatnia dobra rada. Nie stresujcie się. Może w dniu ślubu ciężko w to uwierzyć, ale… jesteście tam z własnej woli. Sami tego chcieliście, więc teraz postaje wam cierpieć, albo zrelaksować się i podjąć wyzwanie.

Pierwszy taniec na weselu – jak się przygotować


Ślub i wesele to niezaprzeczalnie jeden z najważniejszych momentów w życiu człowieka. Jest to też wydarzenie, które łączy się ze sporym stresem. Należy się do niego zatem dobrze przygotować. Śluby i organizacja wesel cieszy się takim powodzeniem, że powstają specjalne firmy, zajmujące się tylko tym tematem. Organizują, znajdują sale, wymarzone atrakcje, a także szkolą. Między innymi załatwiają dla pary młodej profesjonalnych instruktorów tańca. Jakiego tańca? A oczywiście pierwszego tańca. Nie ma co ukrywać, para młoda jest na weselu cały czas obserwowana, sposób ich tańca, ubranie, wszystko jest notowane w pamięci i dokładnie omawiane przez wszystkich gości. Ale najważniejszym testem, najważniejszym momentem jest pierwszy taniec. To wtedy młodzi mają okazję pierwszy raz zatańczyć jako prawowicie złączeni węzłem małżeńskim mąż i żona. Są też bacznie obserwowani, bo ten taniec ma być wedle tradycji wróżbą na ich dalsze życie. Każdy z gości będzie więc nie tylko z uwagą obserwował, jak panna młoda jest ubrana, ale też jak się w tańcu rozumieją i kto prowadzi. Mówi się, że na tej podstawie można wysnuć wnioski, jak będzie wyglądało ich dalsze życie. Świadomi tego wszystkiego, przyszli państwo młodzi muszą się do pierwszego tańca doskonale przygotować i ostro przyłożyć do przygotowań. Najlepiej zatrudnić fachowców. Każda szanująca się szkoła prowadzi kursy dla narzeczonych, w tym prywatne lekcje, na których ćwiczy się pierwszy taniec do wybranej muzyki. Kilka godzin treningu pod okiem fachowców, dużo pracy w domu i sukces prawie pewny. Dlaczego prawie? Dlatego, że przecież na weselu prawdziwym państwo młodzi będą w innych strojach. Pan młody przed ślubem nie ma prawa widzieć panny młodej w sukience, dlatego weselny taniec zawsze będzie pewną improwizacją. Coś się może zahaczyć, zawadzić, trzeba bardzo uważać, aby w tym ważnym dniu coś nie zepsuło efektu, na który państwo młodzi tak długo i ciężko pracowały.

Najmodniejszy pierwszy taniec na Twoje wesele!


Pierwszy taniec to kluczowy moment każdego wesela. Młoda para wychodzi na środek pięknie przystrojonej sali i rozpoczyna wesele swoim tańcem. Jest moment niezwykle ważny, do każdej pary młodej, a treningi i ćwiczenia tego tańca trwają na wiele tygodni przed weselem. W tradycyjnym taniec ten miał być testem, czy para do siebie pasuje, oraz obrazować ich dalsze wspólne życie. Wiele par zatrudnia choreografa, który projektuje dla nich ten specjalny taniec. Wielkim problemem, a właściwie wyzwaniem jest też wybór piosenki, która zostanie odtworzona podczas pierwszego tańca. Istnieje kilka weselnych standardów, które bardzo często pojawiają się na weselach, są to na przykład Lady Pank „Zawsze tam, gdzie ty”, albo Seweryn Krajewski „Wielka miłość”.

Czasami pojawiają się nieco szybsze utwory, które może nie przypadną do gustu starszej widowni, czyli wszystkim ciotkom z rodziny, ale będzie to rozwiązanie oryginalne i niebanalne. Szkoły tańca organizują kursy tańca dla narzeczonych, młodzi mają okazję nauczyć się tam tańców standardowych. Ale są też specjalne kursy, z reguły przyspieszone, uczące na przykład tanga jako pierwszego tańca. Jest to niezwykle modne obecnie odstępstwo od ogólnej normy. Ale próbować tego nie powinny osoby, które mają dużo starszej rodziny o słabych sercach, bo ciocia może nie wytrzymać niektórych odważnych figur, jakie pokazać można w pierwszym tańcu wybierając właśnie tango. W każdym razie najważniejszą sprawą jest to, aby pierwszy taniec oddawał charter pary, która go tańczy, aby młodzi mieli okazję wyrazić w tym tańcu siebie, aby dobrze się w tym wszystkim czuli, a nie była to dla nich katorga, o której będą chcieli jak najszybciej zapomnieć. Dlatego państwo młodzi powinni się dobrze zastanowić. Warto jako podkład, muzykę do tańca wybrać jakąś piosenkę, która ma dla związku specjalne znaczenie, przykładowo: utwór który młodzi nazywają „nasza piosenka”. Oczywiście w pewnych granicach, musi to być utwór na tyle elegancki, żeby nadawał się do odtworzenia na eleganckim przyjęciu weselnym.